|
BARKA
-
Papież o Barce
-
Wywiad z autorem
-
Pierwsza publikacja
-
Nuty
-
Text
-
Ostatnia zwrotka
****************************************************
18. sierpnia 2002 roku po zakończeniu Mszy św. na krakowskich Błoniach, gdy
zgromadzeni zaśpiewali "Barkę", papież zwrócił się do wiernych tymi słowami:
"Chciałem powiedzieć, na zakończenie, że właśnie ta oazowa pieśń, prowadziła
mnie z Ojczyzny przed 23 laty. Miałem ją w uszach, kiedy słyszałem wyrok
konklawe, i z nią, z tą oazową pieśnią nie rozstawałem się przez te wszystkie
laty. Była jakimś ukrytym tchnieniem Ojczyzny, była też przewodniczką na różnych
drogach Kościoła i ona przyprowadzała mnie wielokrotnie tu - na krakowskie
Błonia, pod Kopiec Kościuszki. Dziękuję ci, pieśni oazowa."
Rozmowa z ks. Stanisławem Szmidtem,
salezjaninem, autorem polskiego tekstu "Barki".
Czy przypomina Ksiądz sobie czas, w którym
powstała "Barka"?
W latach 70. ks. Stanisław Skopiak z Włoch
przywiózł masę melodii. Polski tekst do "Barki", o ile
pamiętam, mogłem napisać w roku 1974 bądź w 1975. Zawsze
pisałem w nocy, bo w ciągu dnia miałem dużo lekcji w
naszym seminarium w Lądzie n. Wartą. Pamiętam, że trochę
nad tym tekstem się wściekałem, bo zwrotek było sporo, a ja hiszpańskiego nie znałem. Chwytałem jakieś pojedyncze
słowa, których znaczenie wyprowadzałem z łaciny.
Pamiętam, że byłem zły, bo czułem, że napisałem nie to,
co powinienem napisać. Siedziałem do późna w nocy i
pisałem. Po jakimś czasie przyjechałem na Wodną do Łodzi
i usłyszałem ks. Ireneusza Chmielewskiego śpiewającego
właśnie "Barkę". I to właśnie on, jako misjonarz i
kaznodzieja, "rozwiózł" ją po Polsce, ucząc tej pieśni
ludzi, zwłaszcza młodzież. A bardzo się zdziwiłem, kiedy
usłyszałem ją w Gnieźnie w 1979 roku podczas pielgrzymki
Ojca Świętego. Moje zdumienie było jeszcze większe,
kiedy widziałem, że Ojciec Święty śpiewa ją z pamięci.
Co Ksiądz wtedy odczuwał? Czułem
się sympatycznie. Byłem zadowolony, że to, co się
zrobiło, żyje i służy. Cieszyłem się, że to śpiewa
Ojciec Święty, ten, którego bardzo kochałem i którego
wszyscy kochamy.
A kiedy teraz słyszy Ksiądz
Barkę, ma podobne odczucia jak wówczas? Muszę
powiedzieć, że z powodu "Barki" doznałem także sporo
przykrości. Był czas, że się denerwowałem, kiedy ją
słyszałem. Teraz już to minęło.
Czy Ksiądz
spotkał osobiście Jana Pawła II? Na audiencji
osobistej nigdy nie byłem. Natomiast 6 lutego 1980
uczestniczyłem w audiencji ogólnej. Wtedy przebywałem w
Rzymie na kursie formacji zakonnej i pod koniec kursu
postanowiłem, że muszę mieć zdjęcie z Papieżem. Kilka
dni przed powrotem do Polski poszedłem we środę na
audiencję. Wyszedłem wiele godzin wcześniej, tak żeby
zająć miejsce przy barierce. Wiedziałem, że fotograf
papieski robi zdjęcia tylko wtedy, kiedy Ojciec Święty
się zatrzymuje. Kiedy więc Jan Paweł II był ode mnie
jakieś 3-4 kroki, powiedziałem po polsku: "Ojcze Święty,
ja jestem autorem Barki". Zatrzymał się jak
sparaliżowany, stanął przy mnie i mówi: "Ale pierwowzór
był chyba południowoamerykański". Powiedziałem: "Tak,
ale po polsku to ja to napisałem". Papież ucałował mnie
w czoło. Wtedy zdjęć zrobiono mi rzeczywiście sporo.
Wróćmy do czasu powstania polskiego tekstu
"Barki". Wtedy powstały i inne polskie teksty do owych
przywożonych z Włoch śpiewów, jak chociażby "Serce
wielkie nam daj". Tak, było ich wtedy
naprawdę dużo. Śpiewnik "Radośni przed Panem", który
został wówczas przygotowany, zawiera jedynie jakąś jedną
trzecią tego, co wtedy zrobiliśmy.
Skąd się
wzięło zainteresowanie śpiewami z innych krajów? Czy
stąd, że wówczas niewiele było w Polsce nowych śpiewów
kościelnych? Chyba tak. To były lata 70.
Melodie włoskich i hiszpańskich śpiewów liturgicznych
bardzo odbiegały od polskich. I nie chodzi tu o
specyfikę kulturową, ale o - powiedziałbym - inną muzykę
liturgiczną.
A czy napotykał Ksiądz na
trudności w dopasowaniu polskiego tekstu do tych
włoskich i hiszpańskich melodii? Tak, pod
niektóre melodie było bardzo trudno podłożyć słowa.
Czasami musiałem się bardzo łamać, bo akcenty nie
pasowały. To się jednak robiło z potrzeby chwili. Ja
samych tekstów ani wcześniej, ani potem nie pisałem. Te
które powstały były pisane, bo ktoś mnie o to prosił.
Również w ten sposób powstał tekst do pieśni "Usłysz
Bożej Matki głos". Ks. Zbigniew Malinowski przyniósł mi
melodię, a ja dopiero do melodii dopisałem słowa.
Bardzo serdecznie dziękuję za
rozmowę.
Pierwsza edycja śpiewnika z "Barką"
Śpiewnik, którego redaktorem był. ks. Stanisław Skopiak
sdb, ma dość swoistą budowę. Wielu śpiewom towarzyszą wprowadzenia do nich, a
także specjalne modlitwy. Poniżej dołączamy te dotyczące "Pójdź za
mną".
Wprowadzenie:
Chrystus powołuje niektórych ludzi do szczególniejszego zjednoczenia z Sobą.
Byli to Apostołowi w czasach ewangelicznych, ale ich posłannictwo trwać będzie
do końca wieków. W pierwszym rzędzie dzieło dzieło to należy do biskupów, którzy
są stróżami i przekazicielami tradycji apostolskiej. Biskupi wraz z pomocnikami
swymi, kapłanami i diakonami, objęli posługiwanie duchowe we wspólnocie, stając
w zastępstwie Boga na czele trzody, której są pasterzami. Ale i ludzie świeccy zrzeszeni w Ludzie Bożym są powołani do współpracy w
dziele głoszenia Dobrej Nowiny. Stąd też każdy, kto wierzy w Chrystusa, jest
powołany do tego, aby stać się "rybakiem ludzi". Chrystus potrzebuje mych
dłoni, mych ust, mych życzliwych oczu i przede wszystkim mego miłującego serca,
aby móc miłować i zbawiać świat.
Modlitwa:
Panie, chrzest św. włączył nas do Twego Kościoła. Dopomóż nam swoją łaską,
abyśmy umieli odpowiedzieć wspaniałomyślnie na Twoje wezwanie "Pójdź za
mną" i każdego dnia czuli w sobie odpowiedzialność za braci, z którymi
żyjemy i pracujemy. Uczyń nas na co dzień rybakami ludzi. Jesteśmy gotowi
zwalczać w sobie małostkowość i nieśmiałość. Wspomagaj nas nieustannie i
pouczaj. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Nuty

Tekst "Barki" - ulubionej pieśni Jana Pawła II:
1. Pan kiedyś stanął nad brzegiem, Szukał ludzi gotowych pójść za Nim;
By łowić serca Słów Bożych prawdą.
Ref. O Panie, to Ty na mnie
spojrzałeś, Twoje usta dziś wyrzekły me imię. Swoją barkę pozostawiam na
brzegu, Razem z Tobą nowy zacznę dziś łów.
2. Jestem ubogim
człowiekiem, Moim skarbem są ręce gotowe Do pracy z Tobą I czyste
serce.
Ref. O Panie.
3. Ty, potrzebujesz mych dłoni, Mego
serca młodego zapałem Mych kropli potu I samotności.
Ref. O
Panie.
4. Dziś wypłyniemy już razem Łowić serca na morzach dusz
ludzkich Twej prawdy siecią I słowem życia.
Po śmierci Ojca św. Jana Pawła II ks. Biskup Józef Zawitkowski napisał
jeszcze jedną zwrotkę "Barki":
O Panie, dalszy rejs odwołany Bo Sternika do Siebie wezwałeś A nam brak
siły Nadzieja zgasła
Refren:
O Chryste, przecież burze szaleją Ratuj Barkę, bo bez Ciebie
zginiemy Nie lękajcie się, a wypłyńcie na głębię Cała naprzód, nowy świta
już dzień.
|